Pamiątka zaślubin

Z niezmierną przyjemnością dzielę się z Wami moim niedawnym projektem.
Pomysł koleżanki, która poprosiła mnie o przygotowanie pamiątki ślubu dla był taki, aby nawiązywała ona stylem do rozdawanych przez Młodą Parę zaproszeń.
Zaproszenia były skropne, ale bardzo eleganckie. Na brązowej „podkładce” wpięta biała karta z jakby namalowanymi akwarelami kwiatami. Wszystko w takiej blado-brązowej i różowej tonacji. I skromna tasiemka koronkowa przewiązana lnianą cieniutką nitką. Niestety nie mam zdjęcia.

Wybrałam serwetkę, która zachwyca delikatnością, a kolorami idealnie wpasowuje się w pomysł. Do wyboru miałam kilka różnych koronek, aby opleść nimi skrzynkę, ale nie mogłam się do nich przekonać. Przytłaczały, dominowały nad całością, a mnie zależało na tym, żeby ten piękny kwiecisty motyw grał tu główną rolę. Zdecydowałam się użyć szablonu. W ten sposób uzyskałam podobny efekt, jaki na zaproszeniu dawała ażurowa, koronkowa tasiemka. I oczywiście (szczegóły są ważne ;) ) nitka ;).
Jak na pamitkę ślubu przystało, pojawił się też  odpowiedni napis. Wybrałam niewielki, pasujący stylem do całości napis „W Dniu Ślubu” od EKO-DECO

Ocenę czy udało mi się odwzorowanie pozostawiam pomysłodawczyni (pozdrawiam Kasiu ;) ), a dla Was kilka zdjęć i mała ciekawostka.

Nie jestem scraperką (wszystko przede mną ;) ), ale spodobał mi się kiedyś pomysł (zerknij na moją Skrzynkę dla stolarza),
aby karta z życzeniami nawiązywała do prezentu.
I tym razem również przygotowałam zdekupażowaną kartkę. Co o niej myślicie?

Pozdrawiam inspirująco :)

 

Biały pojemnik na drobiazgi

Urzekły mnie dziecięce dekory od EKO-DECO i kiedy poproszono mnie o zrobienie pojemnika na drobiazgi dla małej dziewczynki, od razu pomyślałam właśnie o nich. Tym razem pokolorowałam balony z sercami i kwiatek, a motylkom dodałam kropki. Podoba mi się to, że w EKO-DECO można  kupić ten sam wzór w różnych rozmiarach – motylki-scrapki. Dzięki temu różowy pojemniczek nawiązuje do skrzynki nie tylko kolorem ;)

 

 

Trochę magii..

a jeszcze decoupage.

↑ w górę